Recykling w skali makro – kupno mieszkania do remontu

Jakiś czas temu, jeżeli chodzi o wyposażenie mieszkań, panowała dosyć ciekawa moda na „kreatywny recykling”. Sprzęty, które normalnie lądowały na śmietniku były niewielkim kosztem odnawiane i używane na nowo – co równało się nie tylko oszczędnościom, ale i bardzo często niecodziennemu i ciekawemu wystrojowi mieszkania. Co prawda dzisiaj moda na to zdała się już nieco osłabnąć – nowe, designerskie meble coraz częściej znajdują się w zasięgu portfela przeciętnego obywatela i nie ma potrzeby bawić się już w samoróbki. Jednak nie oznacza to, że sama metoda „znaleźć tanio, zmienić w lepsze” nie sprawdzi się w mieszkaniu. Trzeba tylko zmienić nieco skalę…

Kupno mieszkania pod remont – jako alternatywa dla oferty nieruchomości deweloperskiej – staje się coraz bardziej atrakcyjne, zarówno jeżeli chodzi o przeciętnego użytkownika, jak i zainteresowanego późniejszą sprzedażą inwestora. Stoi za tym parę przyczyn – pierwszą i najczęściej wspominaną z nich jest cena. Pytanie tylko, czy na pewno? Z jednej strony rzeczywiście, same nieruchomości na sprzedaż znaleźć możemy po cenach bardzo okazyjnych – niekiedy nawet o połowę tańsze od tych, które normalnie dostalibyśmy jeżeli chodzi o dany metraż. Z drugiej, diabeł – i ukryte koszta – jak wiadomo tkwią w szczegółach. Sam remont – nawet jeżeli przyjmiemy, że wszystko zostanie wykonane bez dodatkowych trudności – kosztować nas będzie sumę kilkudziesięciu tysięcy. Dla przykładu: w przypadku średniego mieszkania o powierzchni 50 m2 za dodatkowy remont zapłacimy 33 tys. złotych, co oznacza dodatkowe 650 złotych na metr mieszkania. Inaczej mówiąc, po doliczeniu kosztów remontu może okazać się, że aktualnie mieszkanie wyniosło nas więcej niż gdybyśmy kupili je od dewelopera. I to – jak wspomniano – w sytuacji, w której trzymać się będziemy przyjętego na wstępie budżetu. Jeżeli wystąpią dodatkowe koszta – związane z niewykrytymi wcześniej usterkami lub koniecznością poprawy po niesolidnej ekipie – możemy na całym przedsięwzięciu więcej stracić, niż zyskać. Drugim problemem z mieszkaniami do remontu jest czas – w najbardziej optymistycznej wersji i tak czekać będziemy 2-3 miesiące aż będzie gotowe do odbioru. Dla przeciętnego użytkownika sprawa może być jeszcze do zniesienia – ostatecznie, jeżeli sprawa będzie się przeciągać można pomieszkiwać nawet u rodziny. Jednak dla inwestora – który przeznacza swoją nieruchomość na sprzedaż – straty związane z pustostanem mogą być znacznie bardziej dotkliwe. Bardzo często sytuacja stawia nas też przez sadystycznym wyborem: czy lepiej wynająć ekipę fachowców (koszta), czy przeprowadzić remont samemu (czas). Zły wybór równać się będzie dla nas dodatkowym stratom, a przewidzieć jak wyglądać będzie remont jest ciężko

Z drugiej strony – co warto zaznaczyć – koszta mieszkań na rynku wtórnym w dużej mierze zależą od miejsca. Najgorzej prezentuje się tutaj Warszawa, gdzie różnice pomiędzy rynkiem wtórnym a deweloperskim są naprawdę niewielkie i bardzo często niższe od kosztów potencjalnego remontu. Z drugiej strony miasta z dużą ilością starych nieruchomości – Szczecin czy Kraków – bardzo często pozwalają zakupić je po znacznie zaniżonych cenach. Oczywiście, tego typu zestawień nie powinno się traktować jak pewnik – można trafić na dobrą okazję w Warszawie i zupełnie nietrafioną inwestycję w mieszkanie w Szczecinie. Jak zawsze, kierować powinniśmy się raczej własnym zmysłem. Jeżeli chodzi jeszcze o kwestię remontu, warto też wspomnieć o tym co dla wielu stanowi potencjalny atut – a więc możliwość urządzenia mieszkania „po swojemu”. Kupiona przez nas nieruchomość stanowi – najczęściej – tabula rasa, którą udekorować możemy według własnego zamysłu. Oczywiście, są tacy który cenią sobie raczej odbiór gotowego lokalu – jednak dla wielu możliwość obudzenia wewnętrznego (albo wynajętego) dekoratora wnętrz stanowi najbardziej atrakcyjny element całego zakupu. Warto też – w kwestii stricte praktycznej – dodać, że konieczność gruntownego remontu oznacza również że mamy pełną kontrolę nad jakością użytych materiałów i rozwiązań architektonicznych. Mieszkanie z remontu grozi nam więc znacznie mniejszą ilością „niespodzianek”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>